Słowo się rzekło

” Słowo się rzekło kobyłka u płota”
Tym zapewnieniem szlachcica pewnego
Nie pragnąc od was ni srebra ni złota
Zwracam się do was tym słowem; kolego

Szanowny Tomku i szanowny Piotrze
By się wywiązać ze swej obietnicy
Nim uśmiech szczery łzy wam z oczu otrze
Uchylę wam rąbka pewnej tajemnicy

Nie jest to prawdą że nie lubię Żydów
Przed każdym bowiem kapelusz uchylę
Kto prawdę ceni i pełen jest wstydu
Gdy  miesza kłamstwa w informacji bryle

To co robicie z moimi wierszami
Tak nie do końca z prawdą bywa w zgodzie
Manipulacja często bywa z wami
I tak się czuje jako ryba w wodzie

Lecz nie mam żalu i daję wam słowo
Że wam współczuję tak jak inni ludzie
Wszak ja dla hecy piszę to i owo
Wy chleb powszedni wykuwacie w trudzie

Lecz mam nadzieję i tego wam życzę
Abyście prawdę szanowali szczerze
Ja was przestanę smagać wierszy biczem
Wy w mej intencji zmówicie pacierze

27.04.2017

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>