Miesięczne Archiwa: Maj 2015

Czołem biję

imagesZ3FCHA4K1

 

 

 

 

 

 

 

 

Czołem do ziemi Panie biję Ci pokłony
I w głos krzyczę Boże byś był pochwalony
Za gest któryś dla mojej Ojczyzny uczynił
Zsyłając Ducha swego aby los jej zmienił

Tego który napełnił wiarą nasze serca
Na kształt pięknego z myśli tkanego kobierca
Który nasz naród Panie przed ołtarze składał
Błagając byś już zawsze Ojczyzną nam władał

Wysłuchałeś mój Panie prośby swego ludu
Z nieprzebranej dobroci dokonałeś cudu
Który na nasze czele postawił Polaka
I rzekłeś do nas z góry; -Wola moja taka

Raz jeszcze przyjmij Boże me podziękowanie
To my teraz sprawimy niechaj tak się stanie
Abyśmy Polsce służąc pośród Twych promieni
Zwycięstwo znów odnieśli najbliższej jesieni

Gdy z nieboskłonu spojrzysz od Gdańska po Kraków
Dumny będziesz Boże ze swoich Polaków
Którzy od progu piekieł do Ciebie wrócili
Kraj od zguby ratując w ostatniej już chwili

30.05.2015

Ludzkim głosem

 

 

 

 

 

 

 

 

W kraju naszym świąt bez liku
W grudniu marcu październiku
Są i takie których kilka
Wypada nawet co chwilka

Majowe i Wielkanocne
Państwowe i Noworoczne
Szczególne są jednak święta
O których każdy pamięta

To Wigilia je zwiastuje
I tradycję przywołuje
Według opowiadań starych
W tym dniu widać różne czary

Dokonują się na ziemi
Między ludźmi skłóconymi
W czasie wigilijnych cudów
Zwierzęta mówią do ludu

Przemawiają ludzkim głosem
Krasząc mowy swe patosem
Puryści i oratorzy
Dziennikarze redaktorzy

W gazetach i telewizji
Unikają hipokryzji
I spokojnie już bez chamstwa
Unikają w gadce kłamstwa

Czyżby nagle po wyborach
Na kulturę przyszła pora?
Czy się pomyliły święta
O których każdy pamięta?

Pomylili dziennikarze
Święta i kolejność zdarzeń
Im się zdaje że już czas
Ludzkim głosem witać nas

Ale słuchacz wciąż pamięta
W maju to są inne święta
Platformo Obywatelska
Czyżbyś zamieniła cielska?

30.05.2015

Politykom, mediom i ludziom kultury

beznazwy

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas niespokojny jest już za nami
Lat osiem niszczył naszą ojczyznę
Dziś go żegnamy rzewnymi łzami
A z nim rządzącą nami zgniliznę

Może się żachniesz że ostro piszę
Że nie szanuję władzy nad nami
Od lat już ośmiu ja ciągle słyszę
Że myśmy tylko niewolnikami

Władza się do nas uśmiecha tylko
Gdy czas wyborów odmierza kroki
Lecz po wyborach z następną chwilką
Myśmy są tylko chamy i ćwoki

To oni mają piąć się do góry
Szczyt intelektu na ustach mając
Lecz gdy się kiedyś zapomniał któryś
Klął jak pod budką pijany zając

Powiesz mi teraz że jak cham piszę
Że jestem prostak i dureń który
Chociażby duszę zaprzedał pysze
Nie byłby godzien nawet matury

Przyznam ci rację drogi krytyku
Gdybym miał poziom reprezentować
Taki jak większość tych polityków
Wolałbym funkcję błazna sprawować

Ale niestety wzorem elity
Wciąż poganiany instynktem tłumu
Piszę jak prostak i cham niestety
Tak jakbym wcale nie miał rozumu.

28.05.2015

Nie pomogą

images

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie pomogą chęci szczere
Dziś Platforma jest już zerem
Pozostaje wam dla hecy
Sztandar włożyć na swe plecy
Wyprowadzić go w pokorze
Bo być może jeszcze gorzej
Kiedy przyjdzie czas rozliczeń
To według większości życzeń
Z tym sztandarem pełnym pychy
Oderwani już od michy
Iść musicie w obce kraje
Tyle tylko wam zostaje
Zasiedlajcie więc Syberię
Lub w Korei dziką prerię
Część na zmywak do Londynu
By tam w łapy popaść splinu
Lub zakończyć życie w pace
Nie widzę tego inaczej

27.05.2015

Pycha i Upadek

Pycha

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kroczyła Pycha przed Upadkiem
Wielka nadęta niczym bufon
Lecz poślizgnęła się przypadkiem
I z Pychą jest dziś bardzo krucho

Ci co najbardziej hołdowali
Pysze oraz jej siostrze Dumie
Pojmują dziś że przeginali
Normy co mieszczą się w rozumie

Gdy ten ostatni u nich drzemał
I zwoje mu się prostowały
Jego właściciel ciągle mniemał
Że powód ma do wiecznej chwały

Lecz pomylili się prostacy
Ich Upadkowi wieczna chwała
Z Pychy podanej im na tacy
Śmieje się teraz Polska cała

27.05.2015

Larum grają

 

 

 

 

 

 

 

 

Larum grają

Stało się

godlo

 

 

 

 

 

 

 

 

I zstąpił Duch Twój i odnowił Ziemię
Na nasze ramiona kładąc nowe brzemię
Zdjął z pleców naszych te nędzne przymioty
Które były dla nas esencją głupoty

Otworzył nam uszy oczy i sumienia
I choć nas w anioły jeszcze nie pozmieniał
Pokazał że można prawie w każdym wieku
Dobro znaleźć i zbudzić uczucia w człowieku

Teraz prośmy wszyscy aby Duch Pokory
Zamknął wszystkie między Polakami spory
I otwarte rany pozamieniał w blizny
Dla dobra naszego i naszej Ojczyzny.

Mówiąc całkiem serio drodzy przyjaciele
Wybór prezydenta to całkiem niewiele
Aby Polska rosła silna i bogata
W jesiennych wyborach trzeba figla spłatać
I na polskość postawić goniąc agenturę
Która dziś się zaszyć musi w mysią dziurę.

25.05.2015

Jeśli się władzą

indeks

 

 

 

 

 

Jeśli się władzą nie zachłyśniesz
I ona cię nie zauroczy
To nawet gdy na moment przyśniesz
Będziesz mógł spojrzeć ludziom w oczy

Ty władzę bierzesz przecież po to
By hołd oddawać wzorcom starym
Aby nie służyć idiotom
I kłamcom by nie dawać wiary

Przywróć normalność w kraju naszym
Który od wieków prosi Boga
By zabrał od nas tych Judaszy
Którym ojczyzna nie jest droga

Niechaj frymarczą zasadami
Bogiem ojczyzną i honorem
Niechaj się oszukują sami
Sodomy i Gomory wzorem

Ty masz Andrzeju stać na straży
Praw Boskich które tu od wieków
Sprawiają że nasz naród marzy
By widzieć człowieka w człowieku.

22.05.2015

Choćby

images

 

 

 

 

 

 

 

 

Choćby się Bronek mocno naprężył
Choćby namawiał straszył tumanił
Choćby w marzeniach właśnie zwyciężył
Choćby był pewien że nas omamił

Choćby go poparł król Europy
I Wojewódzki wraz z chytrym Lisem
I baby w mieście i na WSI chłopy
Chociażby błysnął wielkim pomysłem

Chociażby usiadł na sierpa czubku
I w potylicę oberwał młotem
Choćby namówił wszystkich półgłówków
Choćby przekonał całą hołotę

Choćby poparcie miał od Putina
I zbałamucił by też Makrelę
Choćby go poparł i duch Lenina
To tak naprawdę znaczy niewiele

To tak naprawdę koniec łamagi
Na nic starania i próżne trudy
Dziś wszyscy widzą że król jest nagi
I nie pokona Andrzeja Dudy.

21.05.2015

Nim nam odbiorą

images

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Nim nam odbiorą godło i flagę
Biało-czerwoną z orłem w koronie
Zbierzmy się razem tak na odwagę
I w jeden łańcuch połączmy dłonie

Teraz przed nami ostatnia szansa
By nie dać Polski złożyć do grobu
Nie pora myśleć dziś o awansach
Lecz na wygraną szukać sposobu

Odświeżyć pamięć o dniach wspaniałych
Kiedy Polacy potęgą byli
W jedno ognisko zebrać dni chwały
I nie żałować ojczyźnie chwili

Wszak to jest chwila aby przed urną
Stanąwszy rankiem lub też o zmroku
Przeszłość wymazać pustą i durną
I wraz z nadzieją przyspieszyć kroku
Ku Polsce nowej prawej uczciwej
Która pozrywa czerwone sieci
I w roli matki już sprawiedliwej
Weźmie pod skrzydła swe polskie dzieci

21.05.2015

Do knesetu

9-8

 

 

 

 

 

 

 

Przygarnęła cię Bronku ta żydowska wiara
Przygarnęła i dała żydówkę za żonę
Twoje wschodnie korzenie niczym senna mara
Wraz z żydami na obcą ciągnęły cię stronę

W tobie tyle polskości co trutki w zapałce
Nic dziwnego bo życie w „bulu i nadzieji”
Pozwalało wyprawiać najróżniejsze harce
Dając ci ochronę i mir wśród złodziei.

W twój życiorys gdy patrzę ogarnia mnie litość
I wtedy sobie myślę że Bóg tak po złości
Na tronie Polski posadził taką zwykłą nicość
Przybraną w płaszcz głupoty pychy i małości

I aż do życia końca nie zapomnę nigdy
Tych których wymieniłeś jako mistrzów swoich
Zbyt wiele bowiem Polakom narobili krzywdy
Traktując nas jak bydło lub inaczej goi

Mazowiecki Kuroń oraz Bartoszewski
Geremek Kozłowski oraz Skubiszewski
Pokaż mi w tym gronie chociażby jednego
Który by nie pochodził z ludu wybranego
Czemu chciałbyś-no powiedz-przy takich idolach
By prezydenta Polski przypadła ci rola?

Z twoją wielką miłością do Izraelitów
Bardziej by pasowało być knesetu wodzem
Skończ więc z tym żydowskim wciskaniem nam kitu
I na Wschód Bliski spadaj stąd na jednej nodze

18.05.2015

Włóż pampersa

pampers

 

 

 

 

 

 

 

 

Drogi Donaldzie królu Europy
Złe mam dziś wieści dla ciebie
Burzy się robol buntują chłopy
I twoja partia w potrzebie

Ten twój przyjaciel co w Belwederze
Osiadł przy twoim poparciu
Z całą rodziną za pas nogi bierze
Choć stanąć w drugim ma starciu

Na pysk upadły sond dmuchane słupki
Za pychą stąpa upadek
Już nie oddadzą na was głosu głupki
Chociaż liżecie im zadek

Rozum powrócił do głów nam Polakom
Dziś wiemy kto naszym wrogiem
Trzęsą się gacie tym twoim pętakom
Temida czeka za progiem

Wracaj do kraju by ratować sitwę
Ty liberalny sługusie
Wracaj rozegrać swą ostatnią bitwę
Rudy i wredny nygusie

Lecz nim posadzisz tyłek w samolocie
To poproś kamerdynera
Niechaj pampersów spakuje ci krocie
Jednego niech włoży ci teraz

15.05.2015

Nadziei iskierka

iskra nadziei

 

 

 

 

 

 

 

 

Nadeszłaś nagle porankiem majowym
I choć cię wcale nie witały tłumy
Wielu wróciło po rozum do głowy
I pierś do przodu wyprężało z dumy

Przyszłaś w pokorze w jeden procent zbrojna
Nawet niepełny jednak jakże duży
O który w duszach toczyła się wojna
Abyś nadeszła jak cisza po burzy

I otworzyłaś oczy niedowiarkom
Że jednak można że miłość popłaca
Że czasem warto mierzyć inną miarką
Że za sukcesem zawsze stoi praca

Ze swym nadejściem dałaś nam iskierkę
Którą ochraniać mamy z wielką troską
Aby twe dzieci nie szły w poniewierkę
Lecz w tobie trwały ukochana Polsko

15.05.2015

Wiatr czy tornado

wiatr

 

 

 

 

 

 

 

 

To miał być tylko wiatr historii
Wiejący ponad polską ziemią
Który spokojnie przejdzie w glorii
Ponad głowami tych co drzemią

On to miał sprawić w turze pierwszej
By zbrodnia pozostała w chwale
Ufny że ci co piszą wiersze
Racji nie mają nigdy wcale

Lecz sprawił los wiatrowi figla
Bo jakimś takim dziwnym cudem
Znacznie wiatrowi zwiększył skrzydła
By coraz mocniej wiał nad ludem

I za poety dobrą radą
Którą mu sączył wciąż do ucha
Wiatr nagle zmienił się w tornado
No i „elitę” nam przedmuchał

12.05.2015

Wybory

Andrzej

 

 

 

 

 
Szumią mi jodły świętokrzyskie
Szumią mi sosny na Szkucinie
I brzozy szumią każdym listkiem
Że Polska nigdy nie przeminie

Niech Ormanicha nam zaśpiewa
O tych styczniowych co polegli
I o Hubalu niechaj drzewa
Ułożą strofy do elegii

A rzeka Czarna pluskiem wody
Stawom fałkowskim niech wspomina
Że pora stanąć już w zawody
Wyborów bije wszak godzina

Do urny wrzućmy serca nasze
Te co dla Polski będą biły
Niechaj przelękną się Judasze
Ogromu naszej polskiej siły.

8.05.2015